Rama

W tanecznym slangu funkcjonuje pojęcie ramy. Ma ono określać stabilne trzymanie ramion partnera a czasami nawet partnerki. Słyszymy czasem: „postawiłem ramę”, „rama mi poszła”, „ma fatalną ramę”. Brzmi strasznie technicznie a nie powinno. Kilkadziesiąt lat temu pani Bobbie Irvine – jedna z wielkich naszego tańca – użyła określenia, że partnerka jest obrazem a partner oprawą tego obrazu – ramą. Tak więc rama to JEGO ramiona, JEGO sylwetka, JEGO ułożenie ciała i JEGO prowadzenie takie, by JEJ obraz był pięknie wyeksponowany. Wiedza upiększa, niewiedza wulgaryzuje.

Wysunąć nogę

Człowiek chodzi, biega lub skacze (choć bieganie i skakanie są do siebie podobne). W tanću głównie chodzimy, czyli przemieszczamy nasze ciało z jednego punktu równowagi do drugiego. Praktycznie wygląda to tak, że umieszczamy bark nad palcami stopy i trzymamy tak długo, dopóki nie wysuniemy drugiej stopy do następnej pozycji, Możemy wysuwać w dowolnym kierunku, ale zawsze palcami nawet wtedy, kiedy mamy postawić krok od pięty. Wysunęliśmy? Świetnie. Teraz umieszczamy bark nad palcami tej wysuniętej i po robocie. Pierwszy krok mamy już za sobą (albo – przed).