Jeden taniec – jeden rytm.

Taniec to nie zbiór kroków czy figur. Taniec to muzyka. Gramy ją naszym ciałem. Podstawą jest rytm. Inaczej tańczymy walca na 3/4, a inaczej na 3/8. Inaczej brzmi cha cha na 4/4, a inaczej guajira na 2/4. – choć wiele osób je myli. Wiele osób tańczy rumbę (4/4) do muzyki bolero (2/4) bo brzmią podobnie. Samba tańczona jest do muzyki batucady, rumby espanola i reagetonu, a rekordzista jive – do jitterbuga, boogie woogie, rock and rolla i rytm and bluesa, choć to rytmy od Sasa do Lasa. Moja ulubiona zasada „jeden taniec – jeden rytm” jest łamana, więc ja tu i teraz stawiam swoje cichutkie małe veto.
Mało kogo to obejdzie, ale przynajmniej sumienia będę miał czyste.